Choroby kwiatów
O kwiaty doniczkowe należy dbać bardzo regularnie. Chwila zaniedbania, kilka dni wyjazdu z domu choćby na wakacje mogą spowodować, że w domu zastaniemy zwiędnięte rośliny i nasze kilkuletnie zabiegi hodowlane przez naszą własną głupotę pójdą na marne. Rośliny trzeba stale pielęgnować, podobnie jak zwierzęta. Należy wiedzieć, że przecież mogą tak samo zachorować, jak każdy z nas. Trzeba więc robić wszystko, aby do takich sytuacji nie dopuścić. Gdy zauważymy, że nasza roślina ma żółte liście lub zaczynają one więdnąć, to możemy być pewni, że jakaś choroba dopadła korzenie naszej rośliny. Najczęściej nie jest to nic groźnego zwyczajny efekt braku wody. Natomiast gdy liście zaczną gnić łatwo się domyślić, że przesadziliśmy z ilością wody. Kwiaty, które mają zbyt dużo wody można jeszcze uratować. Trzeba szybko wyjąć je z doniczki, następnie osuszyć korzenie i wsadzić do nowej ziemi. To powinno roślinę uratować. Poza tym przyczyną więdnięcia kwiatów może być także zła ziemia, zbyt małe jej nawożenie, zwyczajny brak składników odżywczych. Kwiaty doniczkowe mają chyba tyle samo zwolenników co i przeciwników. Niektórzy bowiem zupełnie nie pamiętają o pielęgnacji (podlewaniu), więc uważają, że są one zbyteczne. Jednak nie zdają sobie sprawy, że rośliny doniczkowe porozstawiane w domu wpływają na nas uspokajająco. Gdy jednak zdecydujemy się na zakup kwiatów musimy się najpierw zastanowić ile czasu jesteśmy w stanie im poświęcić na pielęgnacje, aby potem nie okazało się, że zwiędną, bo nas ciągle w domu nie ma i nie ma kto o nie zadbać. Poza tym nie można z ilością też przesadzić chociażby dlatego, że nasze mieszkanie będzie wyglądało, jak jedna wielka dżungla i wcale nie będziemy czuli się w nim dobrze. Nie ma też przeszkód, żeby kwiaty rozstawić w łazience, kuchni czy przedpokoju. Jednak najpierw trzeba poczytać, które gatunki do takich miejsc najlepiej się nadają. Poza tym kwiaty mają również działanie odprężające, więc może warto zakupić kilka, które ukoją nasz system nerwowy. Kwiaty przecież doskonale uzupełniają nasze mieszkanie, dzięki czemu staje się przytulne.
Malimarie to kwiaty znane od wieków, które mają bardzo bogatą historię, a co za tym idzie krążą wokół nich liczne legendy. Dawniej wierzono bowiem, że malimarie, to kwiaty które chronią przed złodziejami. Legenda głosi, że osoba, która dokonała kradzieży jest pod opieką tego kwiatu, a sprawi on, że złodziej zostanie ukarany chorobą zwaną obłędem. Kolejna z legend zaś głosi, że malimarie chroniły przed piorunami, ale również przed śmiertelnymi chorobami. Malimarie to kaktusy, których rodzimym krajem jest Meksyk. Rośliny te przybierają kształt kulisty, a ich powierzchnia pokryta jest przez liczne brodawki, zaś z brodawek rosną kolce zgromadzone w kępki. W zależności od odmiany niektóre malimarie mają bardzo delikatne kolce, po dotknięciu których nic nam się nie stanie, ale są także odmiany, których kolce są bardzo długie i twarde i bardzo ostro zakończone. Wiedzieć też trzeba, że malimarie są roślinami kwitnącymi. Charakterystyczne dla nich są kwiaty wyrastające z obok brodawek. Kwiaty te zazwyczaj mają barwę żółtą. Opuncje to kaktusy, które w naturalnych warunkach rosną na pustyniach i to w miejscach, gdzie trudno spotkać jakiekolwiek rośliny. Gdy będziemy kiedyś na pustyni warto zatem zwrócić uwagę, jakie rośliny porastają ten obszar czy np. nie spotkamy tutaj właśnie opuncji. Jeśli te kwiaty nam się podobają i chcemy podjąć się domowej hodowli opuncji warto najpierw wybrać odpowiednią odmianę tej rośliny. Większość odmian tego kaktusa przeznaczonych do domowej hodowli posiada liczne kolce, co przecież jest charakterystyczne dla tych gatunków roślin. Roślina ta zbudowana jest z kilku pędów, które często są różnej długości, a ich kształty też są bardzo odmienne. Ciekawostką jest to że pędy u opuncji mogą wyrastać nie tylko z korzenia, ale bezpośrednio jeden z drugiego. Opuncja należy także do rodziny kaktusów kwitnących. Jej kwiaty są najczęściej w kolorze żółtym lub w kolorze czerwonym, choć te drugie są dużo rzadziej spotykane. Opuncje są kwiatami niezwykłe odpornymi na niekorzystne warunki, toteż jeśli od czasu do czasu zapomnimy ją podlać, na pewno nic jej się nie stanie. Epifilum to kaktus, którego rodzimym krajem jest Ameryka Zwrotnikowa. Co wyróżnia tą roślinę od innych? Epifilum wyrasta na konarach drzew oraz na pniach. Jeśli zdecydujemy się na hodowlę tej rośliny w domu musimy wiedzieć, że kaktus ten wymaga ziemi torfowo – glinianej. Poza tym będzie wymagał od nas także regularności w podlewaniu, ale tylko latem. Jeśli chodzi o zimę, to możemy go podlewać raz w tygodniu a nawet rzadziej. Najlepiej dostosować częstotliwość podlewania poprzez własne obserwacje, wszystko bowiem zależy od tego w jakich warunkach kaktus będzie zimował. Epifilum podlewamy zawsze letnią wodą. Dobrze rośnie w miejscach, gdzie jest ciepło, ale w miejscu takim, gdzie bezpośrednio nie świeci słońce. Latem, gdy temperatura jest bardzo wysoka dobrze jest roślinę zraszać. Ale należy to robić bardzo wcześnie rano, nim będzie gorąco, bo w południe taki zabieg może roślinie zaszkodzi. Istotny jest fakt, że ten kaktus nie posiada kolców, ale za to może pochwalić się pięknymi kwiatami.